Komentarze walutowe
Analizy i prognozy rynku walutowego
Euro waluta, EUR
Aspekty prawne forex
Notowania walut
Sygnały forex daytrading
Dział dla Traderów
Wiadomości finasowe i gospodarcze
Tygodnik Inwestora
Surowce
Reklama
Najnowsze
Eurodolar w konsolidacji
Dobre dane makro tym razem nie wystarczyły
Waluty świata: Raport popołudniowy
EBC podnosi prognozy, ale złoty traci
Rynek złotego: komentarz popołudniowy
Największa liczba otwartych pozycji od upadku Lehman Brothers
Złoto na tle akcji
Konsolidacja EUR/PLN na niskim poziomie
Najpopularniejsze
Azjatyckie powody umocnienia złotego
Rynek pod wpływem danych z USA
Waluty świata: Raport poranny
Waluty: Sygnały Forex daytrading
Waluty świata: Raport poranny
Komentarz poranny na rynku walutowym
Poprawa nastrojów umacnia złotego
Eurodolar w konsolidacji
Szukaj
Artykuł
Niepewny start trzeciego kwartału
02.07.2009 09:14 czwartekW USA fundusze postanowiły najwyraźniej dobrze rozpocząć nowy kwartał. Przy okazji warto rozprawić się z jednym mitem. Komentatorzy ekscytują się tym, że zakończony we wtorek drugi kwartał był najlepszym od 1998 roku. Przemilczają, że to odbicie nastąpiło po sześciu kolejnych kwartałach spadków, czego ani indeks S&P 500 ani starszy DJIA nigdy nie doświadczyły.
Nawet podczas Wielkie Depresji, kiedy DJIA spadał 11 kwartałów, były dwa wzrostowe, które ten ciąg przerwały. Wszędzie można też przeczytać, że to dane makro odpowiedzialne są za wzrosty indeksów i ruchy cen i kursów na innych giełdach, ale nie do końca jest to prawda. Dane były niejednoznaczne i nie pokazały niczego nowego. W najlepszym razie można stwierdzić, że recesja zwalania.
Popatrzmy na rynek nieruchomości. Indeks wniosków o kredyt hipoteczny spadł, po jednomiesięcznym wzroście, aż o 18,9 procent do poziomu najniższego od siedmiu miesięcy.
Jak widać trudno byłoby uznać te dane za podstawę do poważnego kupna akcji. Jednak, jeśli wszyscy mówią coś innego to trudno zachować trzeźwy umysł. Indeksy giełdowe od początku sesji ruszyły z impetem na północ i po godzinie rosły już około 1,5 procent. Od tego momentu rozpoczął się marazm połączony z powolnym osuwaniem się cen akcji. To akurat było logiczne zachowanie. Naprawdę informacje, które dotarły na rynek nie usprawiedliwiały ataku S&P 500 na opór w okolicach 944 pkt. Sesja zakończyła się półprocentowymi wzrostami w najmniejszym stopniu nie zmieniając technicznego obrazu rynku.
W Polsce w środę w centrum uwagi był rynek walutowy. Złoty nadal od rana się umacniał. Można powiedzieć, że oprócz wzrostu kursu EUR/USD rynek reagował na kilka czynników. Po pierwsze w ostatnim czasie nie udało się kursom walut pokonać oporów technicznych. Po drugie brak negatywnej reakcji na decyzję o nowelizacji budżetu przekonał graczy, że trudno będzie złotego osłabić. I wreszcie przełom miesiąca nie doprowadził do osłabienia złotego, co (jak twierdzi wielu analityków) powinno było nastąpić z powodu regulowania należność z tytułu opcji walutowych. Ten ostatni powód to raczej mit niż fakt, ale i poprzednie wystarczały do tego, żeby kurs EUR/PLN spadł o dwa procent, a USD/PLN o trzy procent. Oba te kursy wróciły do środka ponad czteromiesięcznego kanału trendu spadkowego. Tylko radykalna zmiana nastrojów na globalnych rynkach (na którą się nie zanosi) może doprowadzić do zmiany trendu.
GPW w środę od rana poszła śladem innych giełd europejskich. Indeksy rosły. Wzrost WIG20 był nieco mniejszy niż indeksów we Francji czy w Niemczech, ale nic w tym nie było dziwnego, bo przecież we wtorek nasze indeksy spadły dużo mniej niż CAC-40 czy XETRA DAX. Nadal liderem była TPSA – najwyraźniej ktoś tą spółką się mocniej zainteresował. Po błyskawicznym wzroście indeksów na rynku zapanował trzygodzinny marazm. Dopiero po południu pojawiła się chęć dalszego podnoszenia indeksów. Podobnie zresztą wyglądała sytuacja na innych giełdach. I podobnie jak tam dane o bardzo dużym spadku indeksu rynku kredytów hipotecznych w USA ochłodziły nastroje. WIG20 wrócił do poziomu poprzedniej stabilizacji, a po publikacji raportu ADP dalej się osunął. Kończyliśmy sesję po publikacji niejednoznacznych danych w USA, więc nie udało się wypracować wzrostu większego niż jeden procent. Obrót był znowu mały, co przy wzroście indeksów nie jest sygnałem pozytywnym.
Piotr Kuczyński
główny analityk
Xelion. Doradcy Finansowi
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Eurodolar w konsolidacji2010-09-02 16:23:26Dobre dane makro tym razem nie wystarczyły2010-09-02 16:14:58Waluty świata: Raport popołudniowy2010-09-02 16:11:26EBC podnosi prognozy, ale złoty traci2010-09-02 15:59:46Rynek złotego: komentarz popołudniowy2010-09-02 15:58:13 |
Rynki zastygły.UE ograniczy krótką sprzedaż?2010-09-02 17:02:31Słomiany zapał byków szybko się wyczerpał2010-09-02 17:00:14Eurodolar w konsolidacji2010-09-02 16:23:26Dobre dane makro tym razem nie wystarczyły2010-09-02 16:14:58EBC podnosi prognozy, ale złoty traci2010-09-02 15:59:46 |






