Reklama
Najnowsze
Grosze dane z kanadyjskiego rynku pracy
Dzisiaj dane z rynku pracy w USA
Poranny raport walutowy
Waluty: Rynki w równowadze
GPW: Brakuje jednakowych interpretacji zdarzeń
Forex-Desk: Niepewność przed danymi z USA
Waluty: Funt nie reaguje na dane
Waluty: Dzisiaj oficjalne dane z amerykańskiego rynku pracy
Najpopularniejsze
Poranny raport walutowy
Dzisiaj dane z rynku pracy w USA
Komentarz walutowy
Waluty: Pozorny spokój podczas piątkowej sesji
Waluty: Dzisiaj oficjalne dane z amerykańskiego rynku pracy
Waluty: Sygnały Forex daytrading
Waluty: Dolar traci przed danymi z USA
Waluty: Rynki w równowadze
Szukaj
Artykuł
Podsumowanie tygodnia na rynku walutowym
03.11.2008 08:49 poniedziałekW końcu inwestorzy mogą powoli zapomnieć o bardzo złym miesiącu jakim był październik. Nie wiadomo czy przyjdzie im to z łatwością ale pewnym pocieszeniem niech będzie to, że w tym roku miesiąca października już nie będzie. Zawsze powtarzam, że jedna jaskółka wiosny nie czyni a dwie jaskółki to jedynie mogą przybliżyć nadejście wiosny. Nie inaczej było podczas poniedziałkowych notowań na międzynarodowym rynku walutowym. Tym razem inwestorzy pozytywnie odebrali zaskakująco dobre dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Wrześniowa sprzedaż nowych domów w USA wzrosła o 2,7 procent do 0,464 mln chociaż ostatnie prognozy zapowiadały spadek o 1,1 procent do 0,455 mln nowych domów. Natomiast publikacja październikowego wskaźnika koniunktury gospodarczej w Niemczech (wskaźnik IFO) zadziałała niekorzystnie dla euro. Według ostatnich prognoz oczekiwano spadku IFO do 91,0 punktu a odczyt przyniósł wartość wynoszącą 90,2 punktu. I już w poniedziałek nasiliły się spekulacje, że na środowym posiedzeniu FED dokona obniżki stóp procentowych. Jednak zanim do tego doszło to we wtorek opublikowano dane dotyczące październikowych nastrojów konsumenckich w USA.
Na polskim rynku walutowym ostatni pełny tydzień października rozpoczął się od ponownego znaczącego spadku kursu złotego względem dolara amerykańskiego i franka szwajcarskiego. Jednak tempo spadku złotego w przypadku tych dwóch walut nie było już takie mocne jak podczas końcówki poprzedniego tygodnia. Bardziej wynikało z sytuacji jaka zapanowała na międzynarodowych rynkach walutowych gdzie kolejny raz inwestorzy bardziej doceniali walutę amerykańską, szwajcarską i japońską. Być może złoty w poniedziałek postarałby się o jakąś niespodziankę ale na przeszkodzie stanęła informacja o zrewidowaniu zadłużenia Polski w walucie zagranicznej. Agencja ratingowa Standard & Poor's zmieniła klasyfikację z pozytywnej do stabilnej. W rezultacie poniedziałkowych notowań złoty nieznacznie stracił do euro i kurs zawitał na poziom 3,8412 złotego. Natomiast spadki do dolara amerykańskiego wyniosły 1,2 procent (3,0814 pln za usd) a do franka szwajcarskiego prawie 2,5 procent (2,6684 pln za chf). W przypadku tych walut kurs złotego jest na bardzo niskim poziomie i w każdej chwili może dojść do odreagowania. Z kolei do funta szterlinga, dolara kanadyjskiego i dolara australijskiego polska waluta w poniedziałek się umacniała ale w bardzo zróżnicowanym stopniu. Natomiast podczas wtorkowych notowań okazało się, że warto czasami zajrzeć do tabeli ze wskaźnikami technicznymi. Ponadto okazało się, że nie warto bezgranicznie wierzyć w raporty i opracowania sporządzane przez niektórych analityków. Szczególnie takich którzy nie rozumieją różnicy między słowem „pomyłka” a słowem „oszustwo”. W końcu wydało się skąd pojawiło się w końcówce ubiegłego tygodnia nieuzasadnione osłabianie złotego. Jeden z banków za pośrednictwem swoich analityków zaprezentował raport gospodarczy daleko odbiegający od rzeczywistości gospodarczej Polski. Efekt był taki, że inwestorzy po lekturze tego „dzieła” przystąpili gremialnie do sprzedawania złotego oraz akcji notowanych na polskiej giełdzie. Specjalnie nie podaję nazwy tego banku bo wychodzę z założenia, że pomyłka jest rzeczą ludzką. W ostatnich latach mieliśmy już sławny raport o cenach miedzi, które miały zanotować 40 procentowy spadek a zanotowały wzrost. Teraz mamy pomylony z rzeczywistością raport gospodarczy. Przyjmijmy zasadę, że do trzech razy sztuka i za trzecim razem oszustów należy podawać z imienia i nazwiska. A wracając do spraw związanych z tabelką w której od pewnego czasu prezentuję wybrane wskaźniki techniczne dla wybranych relacji walut. Jeszcze na początku tygodnia sygnalizowałem, że w relacji z niektórymi walutami złoty polski jest na zbyt słabym poziomie. Sugerowałem również, że do odreagowania może dojść w każdej chwili. I właśnie podczas wtorkowych notowań doszło do takiego odreagowania. Nie bez przyczyny złoty polski zyskał ponad 6 procent do dolara amerykańskiego oraz po prawie 4 procent do euro i dolara kanadyjskiego. Również zysk dzienny złotego względem franka szwajcarskiego (oj zapewne cieszy to posiadaczy kredytów hipotecznych nominowanych w tej walucie) wyniósł ponad 6 procent. Zamiast wierzyć w nieprofesjonalnie sporządzane raporty gospodarcze czasami lepiej poczytać co to jest wskaźnik bezrobocia i sprzedaż detaliczna. A wtedy można spokojnie przyjmować pewne zmiany na rynku walutowym. Nawet na takim rynku jak polski. W środę w Polsce informacją dnia była decyzja RPP o pozostawieniu na dotychczasowym poziomie podstawowych stóp procentowych.
Najważniejsze przesłanie komunikatu to takie, że cykl (niepotrzebnych według mojej skromnej opinii) podwyżek stóp procentowych został zakończony. Natomiast od pierwszego kwartału przyszłego roku można spodziewać się nawet obniżek tłumacząc w ten sposób sformułowanie o poluzowaniu polityki monetarnej. Gdyby obecnie RPP zdecydowała się na obniżenie stóp procentowych to byłby sygnał na rynki światowe, że coś niedobrego dzieje się w polskiej gospodarce. Z kolei ruch w górę zostałby odczytany jako powielenie wariantu węgierskiego. W takich warunkach najlepsze co można było zrobić to pozostawić na niezmienionym poziomie podstawowe stopy procentowe. Aktualnie główna stopa referencyjna wynosi 6,0%. A co do zachowania złotego to nie było żadnych niespodzianek. Nadal odrabiał starty jakie poniósł w końcówce ubiegłego tygodnia. Mało tego. To odrabianie strat trwało do końca tygodnia bo na wykresach w relacjach z głównymi walutami pojawiły się silne sygnały ( ze szczególnym wskazaniem na wskaźnik MACD oraz przecinanie od góry średniej arytmetycznej z ostatnich 20 notowań) do dalszego umacniania polskiej waluty. W takim układzie nie dziwił wzrost kursu o ponad 5 procent do dolara amerykańskiego czy o 4 procent do euro. W środę na zamknięciu dnia za dolara amerykańskiego płacono 2,7387 złotego a euro kosztowało 3,5485 złotego. Natomiast na koniec tygodnia ponownie wykazał swoją siłę i w skali ostatniego tygodnia aprecjacja złotego wyniosła od 2 procent do dolara australijskiego, poprzez 4 % - 5 % wobec dolara kanadyjskiego i korony norweskiej aż po 8 % - 9 % w relacji do franka szwajcarskiego i dolara amerykańskiego. Z kolei do jena japońskiego złoty zyskał ponad 12 procent. Nowy tydzień powinien przynieść umiarkowaną kontynuację tendencji wzrostowej. O ile w relacji z euro ( w minionym tygodniu wzrost o niecałe 8 procent) kurs powinien bez zakłóceń zmierzać do przedziału 3,48-3,50 złotego o tyle w relacji z dolarem amerykańskim czy frankiem szwajcarskim zadanie może być nieco utrudnione. Tak samo jak dwa tygodnie wcześniej kurs złotego został w sposób nienaturalny osłabiony tak w nadchodzącym tygodniu może dojść do próby nienaturalnego umocnienia. Jednak powoli rynki będą wracać do normalności a im bliżej końca roku tym trudniej będzie o jakiekolwiek niespodzianki.
AF
www.waluty.com
AF® Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie niniejszego komentarza.
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Surowce: Eskalacja konfliktu w Strefie Gazy wsparła ceny ropy2009-01-06 11:05:08Tydzień na Rynkach Finansowych- giełda, waluty, fundusze inwestycyjne2009-01-05 15:52:25Surowce: Analiza rynku srebra2009-01-05 10:42:35Surowce: Analiza rynku złota2009-01-05 10:40:35Waluty: Przełomowy tydzień2009-01-02 17:00:28 |
Grosze dane z kanadyjskiego rynku pracy2009-01-09 14:22:36Do jutra czas na wybór OFE2009-01-09 12:51:32Rosja wznowi dostawy gazu do Europy po protokole2009-01-09 12:50:57Kredyty w walutach coraz bardziej tanieją2009-01-09 11:48:33Dzisiaj dane z rynku pracy w USA2009-01-09 11:46:14 |


