oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 01:42:08 -6h
Tokio (Japonia) 15:42:08 +8h
Sydney (Australia) 16:42:08 +9h
Londyn (Anglia) 06:42:08 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

Tydzień na Rynkach Finansowych

04.08.2008 14:28 poniedziałek

Ważne wydarzenia ubiegłego tygodnia

Kalendarium na najbliższy tydzień

Polska – na ostatnim posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe bez zmian (stopa referencyjna wynosi 6%).

USA – w II kwartale br. wzrost gospodarczy wyniósł 1,9% (w I kw. był on na poziomie 1%).

Japonia – sprzedaż detaliczna w czerwcu wzrosła o 0,3%. Prognozy przewidywały jej spadek o 0,2%.

Szwajcaria – inflacja w lipcu spadła o 0,4% m/m, w stosunku rocznym wynosi 3,1%.

USA – do 448 tys. wzrosła liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Poprzednio wynosiła ona 406 tys. os.

Niemcy – spadek sprzedaży detalicznej w lipcu o 1,4% m/m i 3,9% r/r.

poniedziałek
USA – przychody Amerykanów w czerwcu. Prognoza: -0,1%.
USA – wydatki Amerykanów w czerwcu. Prognoza: 0,5%.

wtorek
Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Euroland – indeks PMI, sektor usług.
Wielka Brytania – produkcja przemysłowa w czerwcu.

Prognoza: 0,1% m/m i -0,2% r/r.
Euroland – sprzedaż detaliczna w czerwcu. Prognoza: -0,6% m/m.
USA – komunikat po posiedzeniu FOMC.

środa
USA – wartość kredytów konsumenckich w czerwcu. Prognoza: 6 mld USD.

czwartek
Niemcy – produkcja przemysłowa w czerwcu. Prognoza: 0,8%.
Euroland – komunikat po posiedzeniu ECB. Prognoza: 4,25%.

piątek
Szwajcaria – stopa bezrobocia w lipcu. Prognoza: 2,3%.

Podsumowanie tygodnia – rynek akcji

POLSKA

Na początku tygodnia obserwowaliśmy kontynuację wzrostów z piątku i czwartku. Zmiany nie były jednak imponujące. WIG, WIG20 i mWIG40 zyskały niewiele powyżej 0,5%. Trochę poniżej tego poziomu, ale także na plusie, zamknął dzień indeks małych przedsiębiorstw (sWIG80).
Wtorek nie przyniósł żadnych rozstrzygnięć na krajowym parkiecie. Główny indeks zakończył dzień z minimalną stratą (-0,03%). O 0,5% wzrósł sWIG80, a 0,04% – indeks największych spółek. W WIG20 pozytywnie wyróżniały się walory Cersanitu (+4,29%) i Polnordu (+3,42%). Słabszy dzień miały natomiast akcje Lotosu (-1,75%) i PKN Orlen (-1,25%), którym z pewnością nie pomaga spadająca cena ropy.

Środowa sesja wyglądała zupełnie inaczej niż dwie wcześniejsze. Obroty były dwukrotnie wyższe (2 mld zł), a wzrosty imponujące. Na wartości zyskało prawie 250 spółek z 357 notowanych na warszawskiej GPW. Przyczyną takiej fali optymizmu były bardzo dobre wyniki kwartalne TP SA (+6,53%) i BZ WBK (+11,63%) oraz udane zakończenie wtorkowej sesji w USA. Ostatecznie indeks blue chipów zyskał 4%, a WIG 3,79%. Bardzo dobrze wypadły także indeksy małych i średnich przedsiębiorstw, zyskując odpowiednio 2,89% i 2,36%. 
W czwartek poznaliśmy dane dotyczące wzrostu amerykańskiego PKB w II kwartale br. Był on niższy niż prognozowano, co przełożyło się na wyniki polskiej giełdy. Przy niezłych obrotach (bliskich 1,7 mld zł) indeks WIG zakończył dzień z nieznaczną stratą (-0,03%). Z największych podmiotów pozytywnie wyróżniały się spółki surowcowe PGNiG (+4,27%), KGHM (+4,75%) i PKN Orlen (+3,08%), a także przedstawiciel branży medialnej – Agora (+2%). W słabszej formie były papiery branży finansowej. Potaniały walory banków BRE (-4,01%), BZ WBK (-3,15) i Pekao (-2,75%). Ostatecznie indeks WIG20 spadł o 0,07%. Warto zauważyć, że na plusie zakończyły dzień indeksy mWIG40 i sWIG80.
Piątek był kontynuacją czwartkowych spadków. Na czerwono zakończyły dzień prawie wszystkie światowe parkiety. Na krajowym rynku WIG oraz WIG20 straciły odpowiednio 0,91% i 1,3%, przy kosmetycznych spadkach indeksów małych i średnich spółek.

Rynki walutowe

Na rynku walut działo się niewiele. Złoty osłabił się w stosunku do dolara, kosmetyczne zmiany dokonały się w parach EUR/PLN i CHF/PLN. Dolar umocnił się w stosunku do euro i nieznacznie wobec jena japońskiego.

Z rynku


Kiedy 5 lat temu wojska amerykańskie wkroczyły do Iraku, ropa kosztowała 27 USD za baryłkę. Jeszcze w kwietniu tego samego roku jej cena znalazła się na poziomie sprzed wojny. Było to spowodowane słowami doradcy generała Tommy'ego Franksa, naczelnego dowódcy sił USA w Iraku, który ocenił, że już w ciągu najbliższych trzech miesięcy ze złóż południowych uda się osiągnąć wydobycie na poziomie od 200 tys. do nawet 800 tys. baryłek dziennie. Przed wybuchem wojny Irak, którego zasoby ropy są najbogatsze po Arabii Saudyjskiej, eksportował dziennie 1,7 mln baryłek tego surowca.
Obecnie cena ropy wynosi 125 USD za baryłkę, a były już momenty, gdy osiągała poziom 145 USD. Szef Gazpromu, Aleksiej Miller, wróżył, że w przyszłym roku jej cena wzrośnie do 250 USD. W podobnym tonie wypowiadali się eksperci z Goldman Sachs, którzy przewidują szczyt na poziomie 200 USD.
W ciągu 5 lat cena ropy wzrosła pięciokrotnie, skąd taki jej wzrost? Z teorii ekonomii wiemy, że gdy rośnie popyt na jakiś produkt, to rośnie także jego cena. Tylko czy popyt tak szybko wzrósł? Zdania są mocno podzielone. Według części analityków w ostatnim czasie kraje rozwijające się, w tym w szczególności Indie i Chiny, mocno zwiększyły swoje zapotrzebowanie na ten surowiec, a jego produkcja (np. na Morzu Północnym) spada.
Najczęściej jednak powtarzanym wytłumaczeniem tego zjawiska jest słowo „spekulacja”. Większość analityków uważa wzrost cen za nieuzasadniony pod względem fundamentalnym. W latach 2002–2005 światowy popyt na ropę rósł w tempie 2% rocznie. Indie i Chiny mają tylko 13-proc. udział w światowym zużyciu porytego surowca. Skąd więc galopujący wzrost ceny? Z pewnością w jakieś części można go tłumaczyć zwiększeniem popytu, ale duże znaczenie ma tu rozwój rynku instrumentów pochodnych, w tym przypadku kontraktów terminowych. Jeszcze 10 lat temu w indeksy surowcowe zaangażowane było 10 mld USD, dziś jest to już 215 mld USD (w samym styczniu i lutym wzrosło o 30 mld). Na tym rynku działają fundusze hedgingowe, emerytalne, ale także indywidualni inwestorzy za pośrednictwem m.in. lokat strukturyzowanych.
Warto także dodać, że jeszcze kilka lat temu naturalne było, iż wzrost ceny ropy oznaczał spadek ceny dolara. Dzisiaj takiej korelacji już nie ma, co można było obserwować m.in. przez ostatnie 3 tygodnie (cena ropy spadała, a dolar w ogóle na to nie reagował).
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, co jest powodem takiego poziomu cen ropy. Wszyscy są jednak zgodni, że o taniej ropie (jak sprzed pięciu lat) możemy zapomnieć. Należy więc przywyknąć do obecnych wartości.
Dzięki silnemu złotemu na polskich stacjach benzynowych wzrost cen nie jest aż tak widoczny. Może być gorzej, gdy trend ten się odwróci. Należy, więc mieć nadzieję, że zostaną wynalezione alternatywne źródła energii. Patrząc jednak na światowy wzrost cen żywności, biopaliwa nie są do końca dobrym rozwiązaniem.


Maciej Borowiak
Doradca Finansowy Money Expert SA


 

Plik w formacie PDF Więcej w formacie PDF [ 126.87Kb ] Plik do pobrania








Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły:

Reklama

Notowania

Chcesz otrzymywać nasz newsletter? Wystarczy, że podasz swój adres email



Zobacz newsletter waluty.com.pl

Sonda

Kurs złotówki jest:

Za wysoki
Optymalny
Za niski

Reklama