Reklama
Najnowsze
Seria słabych danych z USA
DM TMS Brokers: Brak roztrzygnięć na eurodolarze
Euro traci względem dolara i jena
FMCM: Ponowne problemy rynku nieruchomości w USA
FITDM: Dolar może się osłabić
ECM SA: Czy to chwilowe zatrzymanie aprecjacji dolara?
AMB: Komentarz popołudniowy
Dolar mocniejszy po danych z USA
Najpopularniejsze
Szukaj
Artykuł
Bessa rośnie w siłę
04.07.2008 10:21 piątekNajważniejsze wydarzenia z 3 lipca 2008 r.
- Majowa sprzedaż detaliczna w strefie euro podniosła się o 0,2% r/r, oczekiwano spadku o 0,7%
- Czerwcowy PMI dla sektora usług w strefie euro miał 49,1 pkt, mniej od oczekiwań, dla Wielkiej Brytanii spadł do 47,1 pkt, dla Niemiec do 52,1 pkt
- Decyzja Europejskiego Banku Centralnego w sprawie stóp procentowych nie zaskoczyła – stopy wzrosły o 25 punktów bazowych, do 4,25%
- Raport z amerykańskiego rynku pracy za czerwiec był z grubsza zgodny z oczekiwaniami – stopa bezrobocia utrzymała się na poziomie 5,5%, ubyło 62 tys. miejsc pracy w sektorach pozarolniczych
- Cotygodniowy raport o liczbie nowych bezrobotnych w USA wykazał wzrost o 404 tys.
- Czerwcowy indeks ISM dla sektora usług w USA wypadł gorzej od prognoz – wyniósł 48,2 pkt
Diagnoza sytuacji na rynkach finansowych
Wciąż brakuje pozytywnych sygnałów z rynków akcji.
Przeciwko zatrzymaniu przeceny w rejonie 40 tys. pkt dla WIG przemawia zachowanie giełd zagranicznych. Wszystkie ważne rynki są już w bessie. Wczoraj jako kolejny ważny dla nas indeks poniżej styczniowego dołka spadł MSCI EM, obrazujący koniunkturę na rynkach wschodzących. Dzień wcześniej S&P 500 po pokonaniu styczniowego dołka otworzył sobie drogę do 1150 pkt. O tym, że jest to realny scenariusz przekonał przebieg wczorajszych notowań. Początkowo przeważał optymizm po tym, jak dane z rynku pracy zostały pozytywnie odebrane. Co prawda, nie do końca było wiadomo dlaczego – czy ze względu na mniejsze prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych, czy z uwagi, że mogły być gorsze po tym, jak dzień wcześniej rozczarował raport ADP o liczbie miejsc pracy w sektorze prywatnym. Podstawy do poprawy notowań były raczej wątłe, więc nie zdziwiło, że do końca dnia wzrost został zredukowany praktycznie do zera. Rzeczywiście gorszych od spodziewanych wiadomości było sporo. Głównie niemile zaskoczył indeks ISM dla sektora usług, który wrócił poniżej bariery 50 pkt, oddzielającej rozwój od regresu w sektorze. Usługi są w rozwiniętych państwach kluczową częścią gospodarki. Słabo wypadł też cotygodniowy raport o liczbie nowych bezrobotnych, których było ponad 400 tys. Przekroczona została więc granica powyżej której mówi się o rosnącym bezrobociu. Problem z usługami jest też w Wielkiej Brytanii, drugim po USA krajem mocno doświadczanym przez kryzys na rynku nieruchomości. Tam spadek indeksu PMI, mierzącego aktywność sektora, był największy od jesieni 2001 r.
Wiele działo się w zakresie polityki banków centralnych i problemów z inflacją. Na podniesienie stóp procentowych zdecydowały się banki centralne w strefie euro, Szwecji oraz Indonezji. Z tym, że Europejski Bank Centralny słowami swojego szefa dał do zrozumienia, że taka decyzja nie oznacza początku cyklu. To przyczyniło się do gwałtownego osłabienia euro, co zaś przełożyło się na przecenę metali, w tym miedzi. Wysoka inflacja utrzymała się w Szwajcarii. Wyniosła w czerwcu 2,9%, tyle samo co miesiąc wcześniej, kiedy osiągnęła najwyższy poziom od 15 lat. Przy wciąż rosnących cenach ropy naftowej deklaracje Tricheta, szefa EBC, trzeba traktować jako ryzykowne, niosące ze sobą zagrożenie rozczarowaniem w przyszłości, kiedy wysoka inflacja zmuszać będzie do dalszego zaostrzenia polityki monetarnej. Zresztą reakcja obligacji była dość stonowana – rentowność nie spadła na tyle mocno, by można było mówić o odwróceniu wcześniejszej tendencji wzrostowej.
Sprzeczne doniesienia mamy natomiast odnośnie do branży finansowej. Szef rynków globalnych w Deutsche Banku mówił o zakończeniu kryzysu. Natomiast Citibank zapowiedział konieczność podniesienia kapitału przez szwajcarski UBS, choć dzień wcześniej przedstawiciele UBS zapewniali, że takiej potrzeby nie będzie. Widać, że odczucia są mieszane, co nie sprzyja poprawie nastawienia do sektora.
Dziś nie pracują giełdy w USA, więc jest szansa na niewielkie odreagowanie. Nawet jednak, gdy ono nastąpi nie zmieni się obraz naszej giełdy.
Dziś na rynkach
4 VII 2008 r.
- Nie pracują giełdy w Ameryce
- Majowe zamówienia fabryczne w Niemczech
Katarzyna Siwek
Expander
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Seria słabych danych z USA2008-08-19 17:43:02DM TMS Brokers: Brak roztrzygnięć na eurodolarze2008-08-19 17:09:30Euro traci względem dolara i jena2008-08-19 17:07:47FMCM: Ponowne problemy rynku nieruchomości w USA2008-08-19 16:18:31FITDM: Dolar może się osłabić2008-08-19 16:15:40 |
Seria słabych danych z USA2008-08-19 17:43:02Euro traci względem dolara i jena2008-08-19 17:07:47Środa, 20 sierpnia - publikacje danych makro2008-08-19 15:48:35Hurtimex SA prezentuje swoją strategię w Memorandum Informacyjnym2008-08-19 15:13:10Dolar mocniejszy po danych z USA2008-08-19 15:08:17 |



