oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 02:58:37 -6h
Tokio (Japonia) 16:58:37 +8h
Sydney (Australia) 17:58:37 +9h
Londyn (Anglia) 07:58:37 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

90

Rozpędzona gospodarka i inflacja

22.06.2008 00:15 niedziela

Po dwóch miesiącach przerwy w zaostrzaniu polityki pieniężnej, RPP na czerwcowym posiedzeniu podniesie najprawdopodobniej stopy procentowe. To by oznaczało, że, w przypadku prawdopodobnej podwyżki o 0,25 p.p., począwszy od kwietnia 2007 r. koszt pieniądza wzrósł o równe 200 pb.

– Mimo ponadrocznego cyklu zaostrzania polityki monetarnej, kryzysu w USA, szalejących cen ropy naftowej i zwalniającego tempa wzrostu PKB Eurolandu, polska gospodarka nie traci impetu – bezrobocie spadło do rekordowego, niespotykanego od dawna poziomu 10 proc., PKB w pierwszym kwartale wzrósł o 6,1 proc., zaś średnia płaca w sektorze przedsiębiorstw wzrosła w kwietniu o 12,6 proc. Niestety, za tak dynamicznym wzrostem podąża inflacja, która według prognoz Ministerstwa Finansów ma w maju sięgnąć 4,3 proc.

Aprecjacja jak bufor

Jak dotąd to właśnie inflacja jest największą ceną naszego wzrostu, który ciągle jest podtrzymywany w dużym stopniu przez krajową konsumpcję i dotacje unijne.

Ta jednak i tak jest względnie mała, biorąc pod uwagę makrouwarunkowania globalnej gospodarki – ceny ropy naftowej w ciągu okresie styczeń – maj wzrosły o ponad 30 proc., zaś ceny żywności na międzynarodowych rynkach o dalsze kilkadziesiąt procent. A to właśnie te dwa składniki mają większościowy udział w koszyku inflacyjnym GUS i to właśnie na ich ceny polityka pieniężna ma minimalny wpływ. Tu jednak buforowo zadziałała szybka aprecjacja złotówki.

Inflacja czy spowolnienie?

O ile jeszcze walka z inflacją w Polsce nie odbywa się dużym kosztem spowolnienia gospodarczego, o tyle w Eurolandzie i USA problem walki ze wzrostem cen wyraźnie konkuruje z podtrzymywaniem gasnącego tempa wzrostu PKB. Inflacja w USA wzrosła nawet na tyle, że obok tempa wzrostu amerykańskiej gospodarki oscylującego wokół zera, staje się głównym problemem. Ceny w strefie euro, według wstępnych wyliczeń Eurostatu, wzrosły o 3,6 proc. w maju br., wobec celu inflacyjnego Europejskiego Banku Centralnego na poziomie 2 proc. W niektórych byłych republikach radzieckich wskaźnik inflacji jest nawet dwucyfrowy.

Impuls do wzrostu

Szczęście w nieszczęściu dla Polski tkwi również we względnie młodym rynku kapitałowym – nawet duże wahania warszawskich indeksów, spowodowane niepokojami na największych giełdach świata, nie przekładają się w większym stopniu na sferę realną gospodarki, jak ma to miejsce w USA czy Wielkiej Brytanii. Wygląda więc na to, że Polska weszła do Unii Europejskiej we właściwym momencie. Impuls wzrostowy wiążący się z dynamizacją polskiego eksportu na europejski rynek, dziesiątkami miliardów euro dopłat bezpośrednich, spadkiem krajowego bezrobocia w ostatnich latach pozwolił na tyle rozpędzić gospodarkę, by teraz, w obliczu rekordowo mocnego złotego i niepokojów na międzynarodowych rynkach finansowych, w ciężarze podtrzymania wzrostu PKB w coraz większym stopniu partycypowała krajowa konsumpcja.

Paweł Wieprzowski

Gazeta Finansowa








Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły:

Reklama


Reklama

Notowania

Chcesz otrzymywać nasz newsletter? Wystarczy, że podasz swój adres email



Zobacz newsletter waluty.com.pl

Sonda

Kurs złotówki jest:

Za wysoki
Optymalny
Za niski

Reklama