oferty biznesowe   giełda samochodowa   oferty pracy   english version

Czasy na świecie:

Nowy Jork (USA) 16:53:30 -6h
Tokio (Japonia) 06:53:30 +8h
Sydney (Australia) 07:53:30 +9h
Londyn (Anglia) 21:53:30 -1h
kursy walut | Waluty.com.pl

Artykuł

Menu artykułu

Treść artykułu

90

Rynek sztuki przypomina walkę na GPW

18.04.2008 20:00 piątek

Sztuka od stuleci fascynuje estetów i przyciąga inwestorów. Aby jednak na niej zarobić trzeba czegoś więcej niż wiedza, jaką może posiąść zwykły makler giełdowy czy finansista.

Najłatwiejszym sposobem, by zorientować się, co jest dziś modne na rynku sztuki jest uczestnictwo w częstych wystawach, czytanie recenzji, śledzenie prestiżowych konkursów. Warto też zająć się perspektywą historyczną i analizą następujących po sobie trendów. Taką kompleksową wiedzę mają tzw. insiderzy – znakomicie orientujący się na rynku sztuki. Ich wiedza może jednak nie wystarczyć, by trafnie ocenić zbliżający się kierunek. A nawet, jeśli zostanie on precyzyjnie wskazany nie można mieć pewności, czyje dzieła będą w modzie za kilka lat.. Zatem zupełnie jak na giełdzie? Prawie...


Zostań Rockefellerem
Na giełdzie rzadko zdarzają się sytuacje, kiedy jeden papier wartościowy zyskuje na wartości ponad siedem tysięcy razy. Co innego, gdy zainwestujemy w sztukę.

W 1960 r. bankier i kolekcjoner David Rockefeller kupił obraz mało wówczas znanego malarza specjalizującego się w ekspresjonizmie abstrakcyjnym Marka Rothko „White Center (Yellow, Pink and Lavender on Rose)”. Amerykański milioner zapłacił za dzieło 10 000 dolarów. W maju 2007 r. w Domu Aukcyjnym Sothebys’s pojawił się anonimowy kolekcjoner, który wyłożył za dzieło Rothko 72,8 mln USD. Nie każdy jednak jest Rockefellerem. Z drugiej strony wydaje się, że w obecnej sytuacji wystarczy dość pobieżna wiedza na temat sztuki, by inwestować z sukcesem. Zarobić można niemal na wszystkim, co znane.


Bogacze lubią piękne rzeczy
Jak donosi „Business Week” za rozkwit rynku sztuki odpowiadają: słaby dolar, bogacenie się globalnego społeczeństwa oraz zainteresowanie sztuką inwestorów, którzy do niedawna w ogóle nie zajmowali się lokowaniem pieniędzy w dzieła artystów. Według badań amerykańskiego banku Merrill Lynch i firmy doradczej Capgemini, w 2006 r. liczba milionerów na świecie wzrosła o 8,3 proc. – do 9,5 mln.
Najbardziej bogacą się mieszkańcy Azji: w Singapurze i Indiach – odpowiednio o 21,2 oraz o 20,5 proc. Na listach najbogatszych nie chcą pokazywać się Chińczycy, jednak nieoficjalnie wiadomo, że łączny majątek 40 najzamożniejszych obywateli tego państwa wynosi ok. 49 mld USD. Bogactwa nie wstydzą się za to Rosjanie – wzrost liczby milionerów w tym kraju dwa lata temu. wyniósł 15,5 proc. (źródło: Merrill Lynch i Capgemini). Dziś liczba nuworyszy sięga nawet 90 tys. Rynek dzieł sztuki może zatem liczyć na ogromne zainteresowanie. Czy tak jest w istocie?


Rekordowe aukcje w NY
W zeszłym roku, najwięksi inwestorzy zostawili w nowojorskim domu aukcyjnym Sotheby’s astronomiczne pieniądze. Podczas majowej aukcji dzieła Andy Warhola znalazły nabywców za ponad 71 mln USD. Wytwory wszystkich artystów sprzedano za łączną wartość blisko 385 mln USD. Listopadowa aukcja była jeszcze bardziej udana i zamknęła się niemal 400 ml USD wpływów. Wówczas królowały dzieła Matissea sprzedane za ponad 33,6 mln USD. Nie tylko aukcje znanych twórców osiągają astronomiczne kwoty. Jak donosi portal ArtInformacje.pl, dwa lata temu obraz chińskiego malarza Xu Beihonga „Niewolnik i lew” znalazł nabywcę za siedem milionów dolarów. Do transakcji doszło w DA Christie`s w Hong Kongu.


Tendencje: grafika i fotografia
Xu Beihong żył ponad pół wieku temu i był prekursorem malarstwa (połączył techniki europejskie z chińską ludowością). Nic zatem dziwnego, że znalazł się kupiec, który chciał wyłożyć duże pieniądze. Ale czy dziś żyją twórcy, których prace będzie można za jakiś czas sprzedać z dużym zyskiem. Wydaje się, że wraz z rozwojem społeczeństwa globalnego do przodu idzie też sztuka. Choć można spodziewać się, że ceny dawnych artystów używających tradycyjnych technik nadal będą w cenie, to jednak przyszłość należeć będzie do grafiki i fotografii. Symptomy tych tendencji widać już dziś. W 2006 r.na aukcji w Southeby’s zdjęcie Edwarda Steichena „Staw” sprzedano za ok. 3 mln USD. To cenowy rekord wszech czasów.

Jerzy Mosoń

Gazeta Finansowa








Inne artykuły z tego działu: Inne artykuły:

Reklama


Reklama

Notowania

Chcesz otrzymywać nasz newsletter? Wystarczy, że podasz swój adres email



Zobacz newsletter waluty.com.pl

Sonda

Kurs złotówki jest:

Za wysoki
Optymalny
Za niski

Reklama