Artykuł
Siedem zabójczych pomyłek tradera cz. V
26.01.2007 16:05 piątekStudiując najczęstsze powody niepowodzenia, możemy uniknąć popełnienia tych pomyłek, które robi tłum i obrócić te negatywne czynniki w pozytywne. W tym artykule, zwrócimy uwagę na siedem najczęstszych pomyłek popełnianych przez traderów.
Błąd numer PIĘĆ – nie wkładanie wystarczająco dużo pracy
To dziwne zjawisko, które wydaje się prawie unikalne na polu internetowych transakcji, gdzie ludzie wierzą, że mogą przeczytać książkę, otworzyć rachunek u brokera i zacząć zarabiać ogromne ilości pieniędzy od tak, po postu.
Użyłem analogii pilota linii lotniczej w poprzedniej części, więc i tutaj posłużę się tym przykładem. Niewiele osób oczekiwałoby, iż zdecydują się w poniedziałek, że chcieliby latać długodystansowymi samolotami, kupią i przeczytają książkę o nauce latania we wtorek, a następnie zaczną pracę jako Kapitan samolotu już w środę.
Oczywiście zgadzam się z tym, że proporcjonalnie, w stosunku do innych działalności, daytrading może dostarczyć dużo większych zwrotów przy dużo mniejszym wysiłku, niemniej jednak wymaga to, aby codziennie wkładać w to choć trochę wysiłku.
Trading, podobnie jak każda inna umiejętność, zajmuje czas i zaangażowanie, aby się tego nauczyć i stać się w tym biegłym. Jednak w przeciwieństwie do wielu innych umiejętności, czas ten nie musi być kosztowny, ani też doskonalenie swoich umiejętności wcale nie musi odbywać się kosztem innych obowiązków. Innymi słowy, gracz nowicjusz może „uczyć się rynku” i ćwiczyć grę, nie rezygnując z dotychczasowej pracy.
Naprawdę poradziłbym każdemu, kto pragnie zostać traderem, aby miał inne, stałe źródło dochodów, kiedy zaczyna swoją przygodę z rynkiem. Bezwzględna potrzeba generowania zysków będzie miała ogromnie szkodliwy wpływ na podejmowanie właściwych decyzji.
Problemem większości grających studentów, z którymi pracuję, jest to, że choć rozpoczynają ze „zdrową dawką” motywacji, to kiedy napotykają na problemy, zaczynają tracić zainteresowanie. Nagle staje się to bardzo ciężką pracą. Pierwsze przynoszące straty transakcje powodują potężne, rzeczywiste zahamowania. Motywacja ucieka przez okno, a o planach, by z czasem zrezygnować z dotychczasowej pracy, po prostu się zapomina. Część tych problemów wynika z nierealistycznych oczekiwań na samym początku, a część wynika z powodu braku odpowiedzialności. W zwykłej pracy, jesteśmy odpowiedzialni wobec kogoś, kto przypomina nam o naszych obowiązkach.
Kiedy gramy na naszym własnym rachunku, takie pojęcie przestaje istnieć. Jesteśmy odpowiedzialni tylko za siebie, nikt nad nami nie czuwa, nikt nam nic nie każe. Rozwiązaniem jest powrócenie do wcześniej napisanego planu gry. Jeżeli ten plan był dobrze zrobiony i zawiera wszystko co ważne w naszej misji, w tym zestaw celów, które chcemy osiągnąć, ponowne przeczytanie tego planu pomoże wzmocnić naszą odpowiedzialność i motywację.
Granie nie jest trudne, ale też nie możemy traktować tego jak źródła natychmiastowego bogactwa, które po prostu możemy sobie z rynku wziąć. Jak w przypadku wszystkiego, co warte jest zachodu, tyle ile włożymy, tyle dostaniemy z powrotem. Różnica między tą grą (tradingiem) a inną działalnością jest taka, że gdy raz już opanujesz tę umiejętność, będziesz mógł otrzymywać z powrotem dużo, dużo więcej niż kiedykolwiek w to włożyłeś!
jw.
na podstawie artykułu Harvey Walsh'a
Siedem zabójczych pomyłek tradera cz. IV [tutaj]
Siedem zabójczych pomyłek tradera cz. VI [tutaj]
| Inne artykuły z tego działu: | Inne artykuły: |
|---|---|
Dostawy rosyjskiego gazu do Czech zmalały dzisiaj o 9,5 procent2009-01-05 19:38:07Ukraiński Naftohaz ostrzega Europę2009-01-05 19:35:30Rząd stworzy 100 tys. miejsc pracy W. Brytanii?2009-01-05 18:46:35Naftohaz zaproponował Gazpromowi przeprowadzenie w najbliższym czasie negocjacji w Kijowie2009-01-05 18:41:01Podsumowanie dnia na złotym2009-01-05 18:31:57 |

Analiza techniczna

